List bez słów.

Młody mężczyzna o imieniu Dursun z miasta Czwartek, był dleko od domu na służbie wojskowej. Każdego dnia skromna ilość listów była dostarczona do bazy i każdego dnia rekruci zbierali się chętnie, by odebrać swoje listy. Jedynym, który nie otrzymał żadnej poczty był Dursun.

W obozie dowódzca czytał wszystkie listy, zanim zostały dostarczone do żołnierzy. Tak, to był rodzaj cenzury, ale pozwalało to utrzymać brygadę razem. Załóżmy, że Mehmet otrzymał list mówiący, że jego kuzyn umarł lub jego brat miał kłopoty, lub jego żona flirtowała z innym mężczyną. Czyż Mehmet nie starałby się uciec do domu, by zobaczyć jak mógłby pomóc? Drużyna nie mogłaby by funkcjonować z takimi ucieczkami!

Więc pewengo dnia w końcu Dursun otrzymał list z domu. Dowódzca otworzył kopertę i wyciągnął list, ale na kartce nic nie było napisane. Była czysta z przodu i z tyłu. „Acha!” rzekł dowódca do siebie samego. „Coś podejrzliwego jest w tym liście!” Próbował na każdy znany mu sposób rozszyfrować ten list, ale nie mógł niczego odkryć. W końcu zawołał Dursuna do swego biura i rzekł do niego: „Dursun, otrzymałeś list. Oto on. Przeczytaj go.” Mówiąc to, wręczył kopertę.

„List!” Dursun wykrzyknął. „To prawdopodobnie od mojego straszego brata.” Wyciągając list z koperty, spojrzał się na nigo, ale kartka była pusta. Obrócił ją i spojrzał się na rewers, ale też nic nie było napisane. Uśmiechając się do siebie, złożył list i włożył w kopertę. „Dziękuję Panie Generale!” zasalutował wychodząc.

„Dursun, zaczekaj!” rzekł dowódca. „W tym liście zawarta jest jakaś wiadomość. Czy twój brat próbuje ściągnąć cię do domu? Może to jest rodzaj kodu lub szyfru? W każdym razie czytaj list na głos.”

„Ależ Panie Generale,” odparł Dursun, „nic nie jest napisane na tej kartce w tej kopercie – nic ani na jednej, ani na drugiej stronie. Spójrz!” Po czym wyciągnął list z koperty i pokazał dowódcy.

Ale on wciąż nie był zadowolony. „Dursun,” rzekł, „dlaczego twój brat przesłałby ci tylko czystą kartkę? Dlaczego nie zawarłby w niej jakiejkolwiek wiadomości? Dlaczego? Powiedz mi!”

„Więc, dwa lata temu pokłóciliśmy się dosyć poważnie i od tego czasu nie powiedzieliśmy do siebie ani słowa. To wszystko. Dlatego nic nie napisał w liście. A brat jest bratem, pamiętamy o sobie, chociaż w domu lub poza nim, nie odzywamy się do siebie!”