Mam wspaniałe wieści dla fanów gotowania! Od kilkunastu dni mieszkam w Ankarze, u rodziny mojego znajomego, Durana. Otórz jego mama Songul jest mistrzynią gotowania, z pasją i oddaniem poświęca całe popołudnia na stworzenie kolejnych dzieł. Także ja, potulnie i wiernie, z aparatem w ręku, o pustym żołądku i cieknącej ślince, pełna pożądania, robię zdjęcia, po czym rzucam się na coraz to nowe potrawy!!! Jeśli zdjęcia są kiepskie, bardzo mi przykro, ale dłużej czekać nie potrafię, na głodniaka nie pracuję!:) Także nowe przepisy ruszają z jutra rana… :)