Szukam, czytam i znajduje wiele ciekawych lub mniej komentarzy odnośnie kobiet w świecie Islamu. Ten wpis jest rozszerzonym komentarzem do wpisu, który zresztą polecam (kliknij tutaj by go wyświetlić).

To bardzo trudny i złożony temat, i przyznaję się nie mam odpowiedniej wiedzy, by rzetelnie i wystarczająco go skomentować (a pisanie o kobietach Islamu traktując je jako jednorodny twór jest karygodne:), jednak mieszkając/czytając/obserwując/rozmawiając tutaj odważę się swoje 3 grosze wcisnąć.

Hej.

Tylko kilka luźnych słów, chaotycznych myśli. Ja tego tak kolorowo nie widzę. Zważ, że jeśli zostałaś wychowana w konkretnej rzeczywistości, to ona ustala normę. Pytanie czy mając wybór i wiedzę na temat innych możliwości (wykształcenie), nie chciałoby się jednak czegoś zmienić. Trudno też oczekiwać od wszytkich  utrzymnia postawę postawę buntownika, gdy rutyna, obowiązki, życie wymagają zakasać rękawy i zabrać się do pracy. Tak więc jest dla nich naturalnym zakrywanie głowy (a jest ich wiele odmian) lub ukrywanie całego ciała w burce (co jest już drastyczniejszą odmianą). Ale też nie jest to specjalnie tradycyjny sposób ubierania się. Sama burka wywodzi się ze średniowiecznych kobiecych strojów ortodoksyjnych chrześcijan. Tradycyjne chusty na głowach (luźno przewiązane tak, że widać włosy) są odpowiedzią na upały tych rejonów, a turbany o odpowiedniej kolorystyce zarezerwowane były dla członków rodziny proroka (były nobilitujłcym symbolem). Mam wrażenie, że teraz burki wykorzystuje się w polityce jako chwytny symboliczny argument dla obu stron – z jednej dowód na zniewolenie kobiet, z drugiej na ich nieodpowiednie prowadzene się, niech zacytuję Premiera Turcji – kobieta baz nakrycia głowy to jak dom bez zasłon, otwarty dla wszystkich, na sprzedaż. Islam jest (w porównaniu do chrześcijaństwa) bardziej przychylny dla kobiet, (zresztą proszę porównać Stary i Nowy tastament jak traktuje o kobietach…), ale wciąż nie przystaje do nowych czasów i jakkolwiek nie dawałaby prawa kobietom, pomyślmy, kto je rzetelnie przestrzega w 4 ścianach domu, jak je interpretuje. To nie chodzi o burki, o strój, to jest symbol położenia kobiet – dlaczego mąż może mieć 4 żony, a kobieta już 4 mężów nie? Bo nie pracuje. Prawo lub mąż jej zabrania, nie ma wykształcenia (bo kobiety w coniektórych krajach od niedawna mogą studiować niekobiece kierunki jak prawo), jest zmuszona być Panią Domu. A jeśli już może to po prostu pracy dla nich nie ma. Bez pracy, bez pieniędzy trudno jest być niezależnym, silnym, stawiać warunki, wymagać od innych. Urfi (niezobowiązujące małżeństwo), tak wspaniale, ale co z tego, że decydują się na nie głównie studentki, by móc spokojnie się dokształcać w towarzystwie mężczyzn, mając później problemy z (ponownym) zawarciem małżeństwa jako niedziewice. Już nie wspomnę o częstych chaniebnych gwałtach, pobiciach, (uzasadnionych ratowaniem honoru np. rodziny) morderstwach (na córkach, żonach, koleżankach). Tak wspaniale, że Prorok, że prawo pomyślało o ochronie kobiet. Gdyby kobiety miały równe prawa, możliwości i przekonanie, że są równie niezależnymi jednostkami, tej ochrony by nie potrzebowały.