Tak już przy okazji poprzedniego postu, polecam też artykuł Maxa Cegielskiego o Stmabule. Napisany „sprawnym piórem”, oddaje w szkicu klimat miasta… Chociaż pewnie więcej mogły by podyskutowań osoby mieszkające w Stambule przez dłuższy okres. Ja znam to miasto z perspektywy wnikliwego turysty… I tak zupełnie przy okazji, wspomniane pod koniec artykułu Muzeum Pera, do 2.10 br gości tam wystawa zbiorowa Şimdiki Zamanlar, w której także wzięłam udział.

Mała poprawka, jeśli trzymać się terminologii tureckiej (jak çorba, çarşı, iftar), to wypadałoby też użyć tureckigo słowa ramazan (ramadan jest jego angielskim odpowiednikiem).